Michał Wiśniewski napisał ostatnio publicznie apel, by mogli go przeczytać wszyscy, natomiast jego słowa skierował przede wszystkim do swojej byłej żony, Mandaryny.
Oto, co napisał w owym komunikacie: „Moja żona ma na imię Ania. Ania Wiśniewska! Nie Ania Świątczak… Anna Katarzyna Wiśniewska! Ponieważ moja była żona posługuje się tym nazwiskiem – proszę, aby się go zrzekła.

Tak wstydzi się tego, że była ze mną, że powinna to była zrobić już dawno! No cóż, prosić można…. Ta fantastyczna matka, która dba o kontakty dzieci z ojcem, nie zadzwoniła ani razu, aby doprowadzić do naszego kontaktu.
Ani jej rodzice… Na moje telefony nie odpowiada!”. No cóż, zobaczymy, ile panna Świątczak będzie panią Wiśniewską –
Marta Akuszewska