Koncerty Muzyka Przeboje

Eurowizja czy „Bałkanowizja”?

Eurowizja czy „Bałkanowizja”?
Co roku konkurs Eurowizji przysparza wiele emocji, a zarazem kontrowersji. Słusznie zauważa się, że właściwie nie jest to konkurs piosenki, zaś o tle politycznym, gdzie

Co roku konkurs Eurowizji przysparza wiele emocji, a zarazem kontrowersji. Słusznie zauważa się, że właściwie nie jest to konkurs piosenki, zaś o tle politycznym, gdzie przeważnie sąsiad solidarnie głosuje na swego sąsiada, nawet, jeśli ma beznadziejną piosenkę. Ale jedno przyznać trzeba ” wciąż cieszy się niezwykłym zainteresowaniem i popularnością.

urowizja Erowizja Euowizja Eurwizja Euroizja Eurowzja

Zawsze też jest to prawdziwy show, bowiem każde państwo, które podejmuje się organizacji tegoż wspaniałego oraz jakże prestiżowego widowiska, naturalnie nie chce wypaść blado w porównaniu z poprzednimi latami. Niewątpliwie wydarzenie jest to przeogromne. A jakie inwestycje! A jakie zyski! Nawet trudno to sobie wyobrazić. W tym roku mieliśmy okazję zobaczyć naprawdę dużo piosenek (ponad 40), z których może tylko siedem zasługuje na większą uwagę.

Co jednak trzeba przyznać ” piosenka usłyszana raz to zdecydowanie za mało, by mogła się spodobać. A więc w większości przypadków jest tak, że na długo po finale konkursu dany utwór, często słuchany, dopiero wpada w ucho. Wtedy też pojawia się pytanie: „Czemu mi się wcześniej nie podobał? Czemu nie wygrał??”.

Zdecydowanym minusem jest to, iż konkurs zatracił swój międzynarodowy charakter, w sensie takim, iż niemal wszystkie piosenki są wykonywane po angielsku, brakuje w nich również typowego folkloru dla danego narodu. Oczywiście takie również są, ale jest to już po prostu rzadkością. Tego roku w Helsinkach z pewnością wielką furorę zrobił przede wszystkim prowadzący, a jeśli chodzi o utwory, to: Verka Serduchka z Ukrainy, która dosłownie była o krok od wygranej, Kenan Dogulu z Turcji, zespół Nash z Hiszpanii, Serebro z Rosji, Sopho z Gruzji, duet z Bułgarii czy Kołdun z Białorusi.

Polacy tradycyjnie nie dostali się do finału. Czy była to jednak wina piosenki, czy niekorzystnej sytuacji politycznej? Sasha z zespołu Jet Set powiedziała, że po występie otrzymali mnóstwo gratulacji, dużo osób mówiło im, że ich utwór wnosi „świeżość” do konkursu, że choreografia była bardzo dobra, a piosenka dobrym połączeniem rozmaitych stylów. Dodała jednak, że Polska mogłaby wystawić nawet The Rolling Stones, a i tak by nic nie zyskała. Eurowizję określiła jako „Bałkanowizję”, gdzie liczą się wyłącznie kraje z tego rejonu. Powiedziała, że Andora oraz Holandia rozważają w ogóle wycofanie się z przyszłorocznego konkursu, ponieważ doszli do tych samych wniosków.
Marta Akuszewska

A to już wiesz?  Mariusz Kwiecień i Joanna Woś w Filharmonii Łódzkiej

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy